|
|
Najlepsze aukcje!
-50% SWETRY Z FUTREM SCOTCH&SODA 609-71L SKLEP (numer 301547447)
Fotografie produktu
Dane produktu
Infolinia
Cena u nas: LICYTACJA NAJNOWSZA KOLEKCJA!!! JESIEŃ/ZIMA 2007/2008
STARA CENA 229ZŁ
kod produktu: 609
Kolor
brąz melanż
Materiał:
100% akryl, poszewka- grube futerko
Gwarancja oryginału:
100% ORYGINAŁ, prosto ze sklepu, NOWY, nieużywany.
Informacje- Niesamowity bardzo gruby, ciepły, sweter z grubym futrem . Bardzo fajne wykończenie melanżowe swetra. Sweter ma dwie kieszenie . WYRÓZNIJ SIĘ Z TŁUMU!!!
TEJ ZIMY NAPEWNO NIE ZMARZNIESZ!!!
To jest aukcja roz. L . OSTATNIE SZTUKI!!!
tabela rozmiarów
długość
szer.obw.
dł. rękawa
dł.rękawa
kl.piersiowa
zewn.
od pachy
M
71,5
108
68,5
55,5
L
74
112
72,5
57,5
74
114
72,5
58
XXL
75
118
73
62
obwód w kl. piersiowej mierzony jest jako szer. od pachy do pachy swetra po zewn. stron...GENIALNE ANTYZAPACHOWE skarpetki BAMBUSOWE 43-46 (numer 297578533)
Masz pytanie???
olek1112@tlen.pl
4539215
kom. 662-635-127
Wysyłka:
ekonomiczna - 6 zł
priorytet - 8 zł
Koszt wysyłki zawiera opakowanie oraz podatek VAT.
Towar wysyłamy poprzez Pocztę Polską w ciągu 48 godzin od zaksięgowania wpłaty na naszym koncie.Na życzenie wystawiamy faktury VAT.
Konto bankowe:
Gospodarczy Bank Spółdzielczy
Oddział Bledzew
nr: 15 8367 0000 0030 2582 2000 0001
Uwaga:
Po zalicytowaniu proszę niezwłocznie przesłać e-mailem informacje na temat wybranych kolorów, wzorów itp.
Towar wysyłamy na adres z bazy Allegro. Jeżeli adres do wysyłki ma być inny, proszę w dniu zakupu poinformować nas o tym fakcie poprzez e-mail.
Uwaga:
Licytując akceptujesz
REGULAMIN moich aukcji.
Zastrzegam sobie wyłączne prawo do tekstów oraz zdjęć wykorzystanych w moich aukcjach
Opis przedmiotu:
Czy kiedykolwiek wstydziłeś się ściągnąć buty w towarzystwie???
Czy Twoje stopy już po kilku godzinach są ...
Czas na kawały!
Przychodzi dziadek-geniusz do banku spermy, podchodzi do panienki
obslugujacej i mowi:
- Dzien dobry, chcialbym oddac swoja sperme.
- Prosze bardzo, tu ma pan sloik, wejdzie pan tam za kotare,
a potem mi go pan odda.
Dziadek wzial sloik i wszedl do kabiny.
Po chwili slychac stamtad:
- Eeech..hmmmmppffffff...uuuuuch....oooooch...yyyeeyyeaaaa..
W koncu dziadek wychodzi ze zbolala mina i mowi do panienki:
- Czy mogla by pani odkrecic mi ten sloik?
- Dlaczego w Wźchocku sź 4 mosty?
- Bo dopiero za 4 razem trafiono na rzek.
woody1
If only God would give me some clear sign! Like making a large deposit
in my name at a Swiss bank.
-- Woody Allen, "Without Feathers"
Ksiadz i siostra zakonna graja w golfa. Ksiadz bieze kija i udeza w pilke
ktora toczy sie w bok i nie wpada do dziury.
- A niech to wszyscy Diabli!!!! Nie trafilem!!! - krzyczy wsciekly ksiadz.
- Jak ksiadz tak moze? - pyta sie zawstydzona siostra- tak nie mozna
.. co na to Pan powie?
Ksiadz patrzy sie na zakonnice z pod oka i przeprasza... juz tak nie powie
wiecej.
Ida do nastepnej dziury i podobnie jak wczesniej kasiadz nie trafia:
- A niech to wszyscy Diabli!!! Nie trafilem!!! - znowu rzecze ze zloscia.
- Bracie, jaki to wstyd poboznemu tak mowic - upomina go nieco zdenerwowana
juz siostra.
- Ok... juz nie bede, jesli jeszcze raz tak powiem niech piorun z nieba zleci
i w leb mnie trzasnie.
Poszli do nastepnej dziury, ksiadz z nowu nie trafil:
- A niech to wszyscy Diabli!!! Nie trafilem!!! - krzyczy ze zloscia.
Wtem ciemno sie zrobilo na swiecie, cos zahuczalo, zamruczalo i pierun z
nieba zlecial i walnol siostre w leb. A z nieba slychac... energia psychiczna, dzieki czemu mamy ta liste HIHOT.
Przychodzi maly (8 lat) Jas do szkoly ma cala opuchnieta i czerwona
twarz, pani sie pyta:
- Co sie stalo Jasiu
- Ooossss
- No co sie stalo....
- Ooooosssssaaaaa
- Co osa ?? Ugryzla cie ??
- Nie tato lopata zabil !
General wizytuje dywizje Czerwonych Beretow. Przechadza sie przed
najlepszym batalionem, wymachujac szpicruta. Widzac u jednego z
zolnierzy niedopiety guzik, uderza go w brzuch i pyta:
- Bolalo?
- Nie
- Dlaczego?
- Bo jestem komandosem!
Zadowolony z odpowiedzi general daje zolnierzowi tydzien urlopu. Idac
dalej zauwaza zolnierza z rozwiazanym butem. Uderza go w brzuch i pyta:
- Bolalo?
- Nie
- Dlaczego?
- Bo jestem komandosem
- Dac mu odznake wzorowego zolnierza! - rozkazuje general.
Dochodzac do konca szeregu general spostrzega w rozporku zolnierza
wystajacego chu*a. Uderza w niego szpicruta i pyta:
- Bolalo?
- Nie
- Dlaczego?
- Bo to nie moj, tylko kolegi z drugiego szeregu!
Przynosi kelner klientowi zupe i niosac waze trzyma w zupie kciuka.
Klient:
- Panie! Dlaczego trzyma pan palca w mojej zupie?
Kelner:
- Lekarz kazal mi trzymac go w czyms cieplym
- To trzymaj sobie pan go w dupie, a nie w mojej zupie!
- Totez trzymam go tam, ale jak ide do kuchni.
Opisy gg!
MIŁOŚĆ Przygodna - nieważne z kim, nieważne gdzie, ważne za ile.
coŚ mniE duSi...coŚ w śroDku...niBy jesTem szCzĘśLiwa....a jeDnak niE?
my tu gadu gadu a Chińczyków przybywa
.....:::::dOlEk:::::.....
==> WMoimSerduszqJestMiejsce TylkoDlaCiebie<==
a swistak siedzi i bije dzieci:)
PrzYtuL MocNo MniE!!! Ja zAwsZe bĘde KOCHAŁ CIĘ ;o))
GG : Gowno Gadacie
Fajne buty...daj sie przeleciec :]
Bg mnie stworzył bo wie co piękne.Ciebie bo miał dobry humor :))
Strefa gracza...!
Flanker 2.5 Flanker 2.5 to uaktualnienie do nowszej wersji 2.5 symulatora lotu Flanker 2.0 firmy Strategic Simulations Inc. Autorzy zawarli tu szereg modyfikacji, jak: nowy samolot (wielozadaniowa wersja rosyjskiego samolotu MiG-29K, stosowanego głównie w siłach morskich), możliwość tankowania w powietrzu, lądowania na drogach, zmodyfikowane AI odpowiedzialne za zachowanie okrętów wojennych (teraz zmieniają kurs i atakują wrogie jednostki morskie) oraz możliwość zatapiania całych flot przeciwnika, począwszy od łodzi patrolowych, a na olbrzymich lotniskowcach kończąc.Goblins Quest 3 Trzecia i ostatnia gra z serii logicznych przygodówek, traktująca o przygodach sympatycznych stworków, zwanych Goblinami. Tym razem, wcielasz się w rolę Blounta, niczym nie wyróżniającego się dziennikarza popularnej gazety, który w poszukiwaniu zapierającego dech w piersiach tematu, wyrusza w pełną niebezpieczeństw podróż. Głównym celem gry jest odnalezienie Klucza do Wieczności. Zarówno cenny artefakt, jak i jego dotychczasowy właściciel, przepadli bowiem jak kamień w wodę.
Wiedza powszechna!
Afryka. Muzyka.
Afryka. Muzyka. Na kontynencie afryk. współistniało od starożytności i średniowiecza wiele odrębnych kultur muz.: egipskich, arabskich, etiopska, koptyjska i in. Afryka dzieli się, zwł. z punktu widzenia antropol.-etnogr., na obszar północno-wschodni, zdominowany przez kulturę chamicką, silnie zarabizowany, oraz resztę kontynentu, zamieszkaną gł. przez plemiona murzyńskie, autochtoniczne i autonomiczne kulturowo. Murzyńska muzyka Afryki wykazuje dużą różnorodność i różny stopień rozwoju; jest przeznaczona na ogół do zbiorowego wykonania, przejawia silny związek z życiem grupy społ., spełnia często funkcję magiczną (np. wywoływanie deszczu, uzdrawianie), połączona z tańcem prowadzi niekiedy do zbiorowej ekstazy; w przeciwieństwie do muz. kultur eur. i azjat. odznacza się brakiem notacji muz. i udokumentowanych systemów teoret.; charakteryzuje się natomiast bogatym instrumentarium, wykorzystującym szeroko naturalne materiały (tykwy, orzechy kokosowe, muszle, kamienie, kawałki drewna, ...Meksyk. Historia.
Meksyk. Historia. W okresie prekolumbijskim Dolina Meksyku stanowiła jedno z centrów cywilizacji mezoamerykańskiej. Od XV w. p.n.e. do XVI w. n.e. rozwijało się tu wiele oryginalnych kultur indiańskich, m.in.: Olmeków, Zapoteków, Majów, Tolteków, którzy wywarli znaczny wpływ na cywilizację Majów na Jukatanie, i Azteków, którzy stworzyli imperium ze stolicą Tenochtitlán. Przybycie 1519 konkwistadorów hiszpańskich pod wodzą H. Cortésa i opanowanie przez nich do połowy XVI w. głównych ośrodków polityczno-wojskowych Mezoameryki (151921 podbili imperium Azteków) położyło kres cywilizacjom indiańskim. Meksyk stał się posiadłością hiszpańską, od 1535 w ramach wicekrólestwa Nowej Hiszpanii. W XVI w. rozpoczął się napływ osadników hiszpańskich, którzy otrzymywali ziemię z nadań królewskich. Do 1570 liczba ludności hiszpańskiej i pochodzenia hiszpańskiego (Kreole) wzrosła do ponad 60 tysięcy. Choć stanowili tylko niewielką część ludności Mezoameryki (1570 szacowana na ok. 2,5 ...
Encyklopedia!
JANDA Krystyna Janda
aktorka. Uczyła się muzyki, sztuk plastycznych i baletu. Studia aktorskie - 1975. W stołecznych teatrach Ateneum i Powszechnym głośne kreacje w Portrecie Doriana Graya, Edukacji Rity, Z życia glist, Pannie Julii i Medei (nagr. im. A. Zelwerowicza dla najlepszej aktorki r. 1988). Spektakle tv (Pożądanie w cieniu wiązów) i monodramy: Biała bluzka, Shirley Valentine, Kobieta zawiedziona. Występy piosenkarskie (Guma do żucia). Grała w filmach franc., szwajc. i niem. (Mefisto), a w kraju: po raz pierwszy na ekranie w Człowieku z marmuru (nagroda im. Z. Cybulskiego i Złote Grono w Łagowie), potem m.in. Granica, Dyrygent, Kochankowie mojej mamy, W zawieszeniu. Za Golema nagroda w Trieście, za Przesłuchanie Złota Palma w Cannes, za Zwolnionych z życia Srebrna Muszla w San Sebastian. Seriale telewizyjne, np. Rodzina Połanieckich, Modrzejewska. Próby reżyserskie w teatrze, 1995 film Pestka (wg A. Kowalskiej). Krótkometrażowy film biograficzny Aktorka Grzegorza Skurskiego. 2005 ...TADŻYCKA SZTUKA Sztuka tadżycka, złota bransoleta, IV w. p.n.e.
rozwija się od epoki neolitu; zachowały się pochodzące z I tysiąclecia p.n.e. pozostałości budowli i założeń miejskich, fragmenty architektoniczne, ceramika, wyroby metalowe; cennym znaleziskiem był skarb Amudaryjski - zespół przedmiotów z IV-II w. p.n.e. (z epoki gr.-baktryjskiej), znaleziony 1877 k. grodziska Tahti-Kubad nad Amu-darią, na który składało się 177 złotych, srebrnych i brązowych przedmiotów artyst. i 1300 monet, m.in. złota plakietka z wyobrażeniem gryfa, złota blaszka z przedstawieniem wojownika Saka, bransoleta z przedstawieniami gryfonów w stylu achemenidzkim, złota okładzina z wyobrażeniem boga Besa w stylu hellenistycznym, statuetki magów, sygnety; wiele przedmiotów posiada cechy scytyjskie, prawdopodobnie liczne dzieła pochodzą z Persji; w dolinie Zerawszanu zachowały się ruiny m. Pendżikent (III-VIII w.), m.in. pozostałości dwóch świątyń, pałacu, domów mieszkalnych, fortyfikacji oraz cytadeli na wzgórzu; odkryto f...
Wielka literatura!
ękna jak zorze
Zaganiać gąski szła w wieczornej porze,
Gdyby też wzięły na koniec do ręki
Te księgi, proste jako ich piosenki!
Tak za dni moich, przy wiejskiej zabawie,
Czytano nieraz pod lipą na trawie
Pieśń o Justynie, powieść o Wiesławie.
A przy stoliku drzemiący pan włodarz
Albo ekonom, lub nawet gospodarz,
Nie bronił czytać i sam słuchać raczył,
I młodszym rzeczy trudniejsze tłumaczył,
Chwalił piękności, a błędom wybaczył.
I zazdrościła młodzież wieszczów sławie,
Która tam dotąd brzmi w lasach i w polu,
Pan Tadeusz 565
Adam Mickiewicz
I którym droższy niż laur Kapitolu
Wianek rękami wieśniaczki osnuty
Z modrych bławatków i zielonej ruty.
Pan Tadeusz 566
Adam Mickiewicz
Pan Tadeusz 567
Adam Mickiewicz
BIOGRAM
Adam MICKIEWICZ
Dr Bolesław Oleksowic
Urodził się 24 grudnia 1798 r. w Zaosiu niedaleko Nowogródka
lub w Nowogródku. Na chrzcie (12 II 1799) otrzymał imiona:
Adam Bernard. Pochodził z rodziny drobnoszlacheckiej. Jego
ojciec, Mikołaj, był nowogródzk
oniec lata czterdziestego szóstego roku do spółki z jednym kumplem szukałem skarbów. W zamku. Był w czasie wojny na Dolnym Śląsku pewien szkop, ze starej, arystokratycznej rodziny, kolekcjoner dzieł sztuki, który po całej Europie rabował, co popadło, i zwoził do siebie...
- Baron von Dupcrsztangicl! - wyrwało mi się z ulgą, bo nareszcie zaczęłam dostrzegać jakieś skojarzenia.
- Niezupełnie tak się nazywał, ale nawet podobnie. Wiedziałem o tym jego kolekcjonerstwie, bo pod koniec wojny zatrudniałem się u niego w charakterze parobka od gnoju. W momencie klęski oczywiście uciekł, a całe zbiory gdzieś ukrył. Wszystko wskazywało na to, że w zamku, zakopał czy może zamurował. No i obaj z tym kumplem mieliśmy to znaleźć, legalnie, w porozumieniu z władzami, ale po cichu i dyskretnie, żeby nic powodować inwazji innych poszukiwaczy. Równocześnie z nami szukał też facet, który rzekomo był kustoszem jakiegoś muzeum i jeździł po kraju, odnajdując i oceniając poniemieckie dobra. Ten facet wydawał
- Moje dziecko - powtórzył.
Pogładził Michasia po zwichrzonych włosach. Jakim ciężarem może być ufność!
- Nie wiedziałem, że znałeś Siemiona.
Michaś podniósł głowę.
- To mój przyjaciel - powiedział z akcentem dumy. - Prawdziwy przyjaciel. Jego wszyscy kochają. A mnie...
Zawahał się, jakby zląkł się, że za dużo powiedział. Widząc jednak badawcze spojrzenie proboszcza, zdecydował się.
- Bo mnie Siemion... Ksiądz nic nie wie... Kąpałem się raz i... on mnie uratował. Siemion!
Ksiądz Siecheń zbladł.
- Topiłeś się?
- Tak.
- I nic mi nie powiedziałeś?
Michaś spuścił oczy.
- Kiedy to było?
- O, dawno, na wiosnę jeszcze.
Spoza drogi dobiegł dźwięk szkolnego dzwonka, oznajmiający koniec pauzy. Ale ksiądz Siecheń nie słyszał go zapewne, bo nawet się nie ruszył. Michaś też został. Stali obok siebie w milczeniu. Ze wschodu nadciągały niskie, szare chmury. Stado kawek kołowało pomiędzy więdnącymi kasztanami.
- Proszę księdza - szepnął Michaś. - Ksiądz gniewa się na mnie, prawda?
Pr
|