|
|
Najlepsze aukcje!
* PHILIPS SA3115 1GB MUZYKA RADIO FILMY F-VAT* (numer 294734378)
#user_field #user_field table.boczna #user_field table.strona #user_field td.glowna #user_field table.glowna #user_field td #user_field div.naglowek #user_field td.naglowek #user_field a:hover #user_field a #user_field span.wyrozniony
Kontakt
E-mail
Wyślij wiadomość
Tel. stac.
95 76 31 382
Tel.kom.
0 500100903
O sprzedającym
Inne aukcje
Dodaj do ulubionych
Strona "O mnie"
...MITSUBISHI GALANT (numer 293928113) Mitsubishi Galant
Opis samochodu:
Przebieg: 59500 km
Rok produkcji: 2004r
Pierwsza rejestracja: koniec lutego 2005r
Zarejestrowany w Polsce: grudzień 2006r
Jeden właściciel
Książka serwisowa
Parametry silnika:
Pojemność: 2378 cm3 benzyna
Cylindry: 4
Moc: 119 kW (160 KM)
Moment obrotowy: 213 Nm
Wyposażenie:
Automatyczna skrzynia biegów
ABS
EBD - wspomaganie siły hamowania
Klimatyzacja
4 x elektryczne szyby i lusterka
2 x poduszki powietrzne
SRS - system monitorujący zapięcie pasów kierowcy jak i pasażera oraz załączanie/wyłączanie w danej sytuacji poduszki powietrzne
Autoalarm - marki HORNET
Remote Start System - odpalanie auta z pilota (bardzo fajna sprawa w okresie zimowym)
Centralny zamek + 2 kluczyki + 4 piloty (możliwość otwierania bagażnika z pilota)
Imobili...
Czas na kawały!
Jak policjant otwiera konserwe?
- Wali w nia pala i krzyczy: otwierac, policja!
- A czy ciebie spotkala kiedys niesprawiedliwosc ?
- Tak, jak tata mnie bije paskiem. Nie rozumiem tego, jak on byl maly
to tez bili go paskiem, to po co to dwa razy powtarzac.
Zatrzymuje facet samochod. Kierowca wysiada i pyta co jest grane.
Tamten mowi, ze Prima Aprilis. No to kierowca sie wkurzyl, naplul tamtemu w
oko i mowi : "Smigus dyngus". Przechodzien przydusil wiec kierowce mowiac
przy tym : "Zaduszki". No to kierowca nie wytrzymal i za nim odjechal,
zgasil jeszcze papierosa tamtemu na czole mowiac : "POPIELEC".
spowiedz
Spowiedz. Do konfesjonalu stoi kolejka ludzi, przewaznie mlode panienki. Jedna
z nich podchodzi do kratek, kleka i wyznaje swoje grzechy.Mowi cicho i
wstydliwie:
-Zgrzeszylam bardzo,prosze ksiedza
-Jak, moja corko?
-Mialam GO w rekach.
-Oj rzeczywiscie, to wielka przewina.Przy oltarzu stoi pojemnik z woda
swiecona, idz i umyj w niej rece.
Dziewcze idzie szybko w tamna strone,ale widzi, ze i tutaj jest tloczno.
W kolo pelno panienek, slychac stlumione:
GUL GUL GUL .... (gulgot wody w gardle!)
Sa sobie dwa koty, jeden stary drugi mlody. ;-) No i stary lubi
sobie od czasu do czasu na kotki pochodzic. Mlody tez by chcial, ale
stary go zbywa, ze wpierw musi dorosnac. Ale mlody nudzi i nudzi, az
w koncu stary zgodzil sie wziac go ze soba na ruchanie kotek. ;-) Ida
sobie po dachu i widza, ze niedaleko na balkonie seksowna kotka sie
wygrzewa. Stary mowi do mlodego:
- Rob to co ja.
Bierze rozbieg i skacze. Niestety rozbieg byl za krotki, i stary kot
zawisl lapkami na krawedzi balkonu. Mlody stwierdzil, ze widocznie
tak trzeba i tez skoczyl i zawisl obok starego. Wisza i wisza i
wisza... W koncu stary mowi:
- Ja juz dluzej nie moge. Spadam!
I spada. A mlody na to:
- A ja jeszcze sobie troche porucham.
Pyzdra i Kwiczol pracowali w kopalni
pewnego dnia Pyzdra skonczyl wczesniej i zostawil wiadomosc koledze
na scianie: Kwiczol jak bedziesz tedy szed to zabierz moja
lopate, bo jo musze juz isc;
na drugi dzien Pyzdra przychodzi do pracy i czyta napis na scianie:
Pyzdra nie wziolem twojej lopaty bom tedy nie przechodziol - Kwiczol.
Spotyka sie trzech slugow bozych: ksiadz, pop i rabin. Opowiadaja sobie
jak to zaczela sie ich sluzba panu.
Zaczyna ksiadz:
- Lece sobie samolotem, a tu nagle awaria i musimy natychmiast ladowac.
Ale pod nami same skaliste gory i nie ma gdzie wyladowac. Juz samolot
traci wysokosc i czuje, ze sie zaraz rozbijemy o ktoras skale. Padam na
podloge i zwracam sie do Boga, ze jak wyjde z tego calo to bede mu sluzyl
do konca zycia. Podnosze sie, patrze przez okienko, a tu pod nami w
promieniu pieciu kilometrow gladka trawiasta polanka. Wyladowalismy
bezpiecznie i musialem dotrzymac slowa.
Na to pop:
- E, to wszystko nic. Ja plynolem statkiem i nagle zerwal sie straszliwy
sztorm. Fale wyzsze od statku rzucaja nami jak piorkiem, pioruny, wiatr,
deszcz, mysle sobie, ze juz po nas. Padam na poklad i zwracam sie do Boga,
ze jak dotre bezpiecznie do portu to bede mu sluzyl do konca zycia.
Podnosze oczy, a tu w promieniu 500 m spokojne morze i swieci slonce, a
dalej do okola szaleje...
Jak policjant otwiera konserwe?
- Wali w nia pala i krzyczy: otwierac, policja!
Dlaczego soltysowa kupila sobie trzecia pralke automatyczna?
- Bo na dwoch jej sie balia chwiala...
Przychodzi krasnoludek do burdelu i prosi o kobiete. Burdel-mama
niewiele myslac dala mu pileczke pingpongowa. Krasnoludek zamknal sie
z nia w pokoju i obraca, podrzuca, oglada ze wszystkich stron, w
koncu mowi:
- Te, pierdnij chociaz dla orientacji!
Opisy gg!
miłości się NIE tłumaczy....
Ale z Ciebie pała! Puszczę Ci sygnała:P
wchodzisz do windy a tam schody
Aśki są ja wuzki w hipermarkecie, wrzucasz 2 zł i pchasz ile wleżie
nie wyciskaj pryszczy bo sie lustro zniszczy
Szedł facet przez las i zdębiał
nie kupuje się kwiatów kobiecie jeśli są droższe od niej
to co mi powiedziałes zostanie ale i tak nie zapomne Cie !!!
Kochaj bobera bo tylko on jest taki głupi żeby Ciebie kochać
Choć nic o tobie nie wiem to mocno kocham Ciebie :*
Strefa gracza...!
Chicago 90 Chciago 90 to wyścigi samochodowe, w których możesz wcielić się w rolę kryminalisty bądź policjanta drogówki. W pierwszym przypadku Twoim zadaniem jest uciec z miasta, unikając interwencji stróżów prawa, w drugim, złapać bandziora nim ten na dobre opuści Chicago.Joint Operations: Typhoon Rising Wieloosobowa taktyczna gra akcji z widokiem z perspektywy pierwszej osoby o nazwie Joint Operations przygotowana przez ekipę developerską z firmy NovaLogic (autorzy m.in. Delta Force: Black Hawk Down). Fabuła przenosi nas w niezbyt odległą przyszłość (okolice 2006 roku) i przedstawia konflikt zbrojny, umiejscowiony w Indonezji. Podłożem działań wojennych są liczne powstania ludności o charakterze separatystycznym, przeciwko którym wysłane zostają sprzymierzone siły kilku państw zachodnich. Zadaniem żołnierzy koalicji jest nie tylko zapobieżenie rzezi ludności cywilnej i zaprowadzenie pokoju, lecz także zabezpieczenie interesów państw pod sztandarami których służą.
Wiedza powszechna!
Polska. Oświata. Druga Rzeczpospolita.
Polska. Oświata. Druga Rzeczpospolita. Po odzyskaniu niepodległości pierwszym zadaniem władz oświat. stało się ujednolicenie systemu szkolnego, tj. określenie jego organizacji, zadań, podstaw ideowych i programów. Proces ten trwał do 1922. Z inicjatywy MWRiOP IV 1919 zwołano Ogólnopol. Zjazd Nauczycielski, który przeszedł do historii p.n. Sejmu Nauczycielskiego; miał on wypowiedzieć się w sprawie zasad przyszłego ustroju szkolnego; mimo dużego zróżnicowania zaprezentowanych koncepcji i stanowisk, ostatecznie zjazd opowiedział się za jednolitą i bezpłatną szkołą powszechną, wprowadzeniem 7-letniego obowiązku szkolnego, powiązaniem ze sobą wszystkich szczebli szkolnictwa, co miało otwierać drogę do wykształcenia wyższego bez względu na pochodzenie, stan majątkowy i typ ukończonej szkoły średniej; wprawdzie uchwały Sejmu nigdy nie zostały w pełni zrealizowane, ich treść i toczone w toku obrad dyskusje wywarły jednak wpływ na kształt wielu późniejszych inicjatyw oświat., a podjęte probl...renesans. Literatura.
renesans. Literatura. Ukształtowana w opozycji do teol. i feudalnych ideałów średniowiecza, wg wzorów przejętych z kultury antycznej, zarazem nawiązywała do niektórych przejawów kultury średniow. (motyw odnowy życia ludzkiego w twórczości Dantego Alighieri); w jej rozwoju zarysowały się 2 nurty renesans. oraz kontynuujący tradycje średniow., zgodnie z ideałami XVXVI w. (kult rycerstwa, realist. przedstawienie codzienności). Elementem scalającym różnorodne zjawiska była przejawiająca się w nich myśl humanistyczna. Ideał człowieka istoty twórczej, kształtującej siebie i otaczający świat zdeterminował koncepcję języka świadectwa samodzielnej myśli ludzkiej, oraz literatury mającej odtwarzać zachowanie i przeżycia człowieka, rzeczywistość, naturę (ogólnoestetyczną, filoz., teoretycznolit. problem epoki mimesis). Za idealne wzory lit. uznano utwory klasyków rzymskich; łacina klas. wzór języka, twórczość Wergiliusza, a zwł. Cycerona w...
Encyklopedia!
THATCHER Margaret Thatcher w karykaturze "Daily Express"
Margaret Thatcher i Francois Mitterand, 1982
konserwatywny polityk bryt.; studiowała chemię i prawo; 1964-70 rzecznik prasowy torysów; 1970-74 minister oświaty i nauki, 1975-90 na czele Partii Konserwatywnej, 1979-90 premier (pierwsza w historii W. Brytanii kobieta na tym stanowisku); wyprowadziła kraj z głębokiej recesji gospodarczej, stosując często drakońskie metody; zamykała nierentowne zakłady (stocznie, kopalnie, drukarnie), ograniczyła rolę związków zawodowych, zlikwidowała dotacje dla większości przedsiębiorstw państwowych, powstrzymała inflację kosztem zwiększonego bezrobocia, zredukowała wydatki budżetowe, obniżyła podatki, podwyższyła stopę procentową oszczędności; jej program, stanowiący mieszaninę liberalizmu, konserwatyzmu i monetaryzmu, zyskał nazwę "thatcheryzmu", a ona sama - w uznaniu stanowczości i konsekwencji w dążeniu do celu - miano Żelaznej Damy; w polityce zagr. wykazała równą stanowczość, zbrojnie i zwycięsko...SARTRE Jean-Paul Sartre
filozof i pisarz franc., czołowy przedstawiciel egzystencjalizmu; studia w École Normale Supérier, potem nauczyciel w liceach; 1933-35 przebywał w Niemczech, gdzie zapoznał się z filozofią Husserla i Heideggera; 1939 zmobilizowany, 1940-41 w niemieckim obozie jenieckim; 1945 założył z M. Merleau-Pontym pismo "Les Temps Modernes", którego red. nacz. był do końca życia; zainteresował się marksizmem i opowiedział jednoznacznie po stronie lewicy; 1964 odmówił przyjęcia nagrody Nobla, 1968 poparł wydarzenia "paryskiego maja" i zbliżył się do kręgów lewackich. Swoje poglądy filozoficzne zawarł gł. w dziele L'être et le néant (1943); w ich centrum znajduje się koncepcja wolności, która jest dla S. przede wszystkim brakiem determinacji. Człowiekiem nie powodują ani zewnętrzne warunki, ani hipotetyczna natura ludzka, ani przeszłość, ponieważ nieustannie oddziela się od nich nicością, a nicość nie jest niczym zdeterminowana. Człowiek tworzy siebie poprzez absolutnie wo...
Wielka literatura!
ie miałam już odwrotu. A jednak stało się tak, że byłam u Tomka. Po prostu dostojny jubilat osobiście zjawił się po mnie około godziny szóstej.
- Już od godziny ubaw po same uszy, a ciebie nie ma! Proszę ją namówić! - zwrócił się do mojej mamy. - Czy to jest sens tak siedzieć w domu?
- Nie ma sensu - stanęła po jego stronie mama. - Namawiam cię, Mada, słyszysz? Tomasz mieszkał niedaleko nas.
- Nie można robić z siebie pustelnicy! - tłumaczył mi po drodze. - Co ci z tego przyjdzie? A poza tym ten twój poeta- katastrofista tkwi przy butelce i pije!
Stanęłam jak wryta.
- Pije?
- No! Wyrwali mi się z Adamem i przynieśli pół litra. Nie było amatorów, więc ciągną sami. Powinnaś go pilnować!
- Ani on nie potrzebuje niańki, ani ja się na niańkę nie nadaję... Tomasz, przepraszam cię bardzo. Wracam do domu.
- Przeciwnie, Mada, musisz iść. Może on się zreflektuje! Nie wie, że poszedłem po ciebie, a ja... poszedłem głównie dlatego...
- Przeceniasz moje wpływy. Nie mam żadnych! Nie opierał
zrozumienia idący w głąb, uciszenie, jakby nie z tego świata. Bowiem w dnie pogodne, nawet w czas upalnych i dusznych nocy, rzadko zdarzało się, aby las całym swoim ogromem zamilkł tak głęboko i trwał w takim skupieniu. Sosny niby nierealne obłoki stały ponad ziemią, już i echo ich niedawnego lotu rozpierzchło się gdzieś, niebo rozjaśniało się ponad nocą szaroniebieskimi przebłyskami, a ziemia, jeszcze przed chwilą rozdzierana podziemnymi westchnieniami, przyjęła ten z wysoka płynący spokój i już najlżejszy szmer nie przerywał jej odpoczynku.
Kiedy ksiądz Siecheń wyszedł z lasu, spokój ten uderzył go jeszcze silniej. Biała mgła leżała ponad łąkami. Z odległej głębi ciągnął krzyk dzikich kaczek i te głosy tęskne i przenikliwe, powoli cichnące wśród jasnych dymów i ciemności, brzmiały w ciszy jak ludzkie nawoływania. Do Sedelnik było stąd niedaleko, pół kilometra najwyżej. W dzień otwierał się z tego miejsca rozległy widok na wieś leżącą cokolwiek w kotlinie. Teraz tylko odległe i samot
gwiazdy;
Wskazywał palcem miejsca i drogę ich jazdy.
Pan Tadeusz 316
Adam Mickiewicz
Dziś mało go słuchano, nie zważano wcale
Na Sito ni na Smoka, ani też na Szale;
Dziś oczy i myśl wszystkich pociąga do siebie
Nowy gość, dostrzeżony niedawno na niebie:
Był to k o m e t a pierwszej wielkości i mocy,
Zjawił się na zachodzie, leciał ku północy;
Krwawym okiem z ukosa na rydwan spoziera,
Jakby chciał zająć puste miejsce Lucypera,
Warkocz długi w tył rzucił i część nieba trzecią
Obwinął nim, gwiazd krocie zagarnął jak siecią
I ciągnie je za sobą, a sam wyżej głową
Mierzy, na północ, prosto w gwiazdę biegunową.
Z niewymownym przeczuciem cały lud litewski
Poglądał każdej nocy na ten cud niebieski,
Biorąc złą wróżbę z niego tudzież z innych znaków;
Bo zbyt często słyszano krzyk złowieszczych ptaków,
Które na pustych polach gromadząc się w kupy,
Ostrzyły dzioby, jakby czekając na trupy.
Zbyt często postrzegano, że psy ziemię ryły
I jak gdyby śmierć wietrząc, przeraźliwie
|